Kontakt
22 247 24 98
biuro@czublun.pl
22 247 24 98
biuro@czublun.pl
Adres
Al. Solidarności 153 lok. 2
00-877 Warszawa
00-877 Warszawa

Sprawa zaczęła się od skargi kilkudziesięciu mieszkańców tej samej ulicy, którzy zarzucili sąsiadowi, że jego kamery obejmują nie tylko jego własną nieruchomość, ale też drogę publiczną oraz posesje innych osób, rejestrując ich wizerunek i głos. W październiku 2025 r. Prezes UODO wydał decyzję (sygn. DS.523.6546.2024) nakazującą mężczyźnie – jako administratorowi danych osobowych- trwałe usunięcie tak zebranych danych i zaprzestanie ich dalszego przetwarzania. Ponieważ administrator nie zaskarżył tej decyzji do sądu, stała się ona prawomocna 9 grudnia 2025 r. i od tego dnia powinna zostać wykonana.
Tak się jednak nie stało. UODO kilkukrotnie wzywało mężczyznę do wykazania, że nakaz wykonał – najpierw pismem, potem formalnym upomnieniem w trybie egzekucji administracyjnej. Wszystkie przesyłki wracały do urzędu jako nieodebrane, mimo prawidłowego dwukrotnego awizowania. Zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego taką korespondencję i tak uznaje się za doręczoną. Jeden z poszkodowanych sąsiadów zgłosił dodatkowo, że mężczyzna nie tylko nie usunął nagrań, ale ponownie zamontował kamery zdjęte wcześniej przez policję i nadal wykorzystuje nagrania w kolejnych zgłoszeniach do organów ścigania.
Dla każdego, kto ma lub planuje zamontować kamery przy domu, płynie z tego jasny wniosek: monitoring wizyjny musi obejmować swoim zasięgiem wyłącznie własną nieruchomość. Kamery skierowane na drogę publiczną, chodnik czy posesję sąsiada z dużym prawdopodobieństwem zostaną uznane za niezgodne z prawem przetwarzanie danych osobowych, a zignorowanie decyzji UODO nakazującej ich usunięcie doprowadzi w konsekwencji do nałożenia kary finansowej. Warto też pamiętać, że unikanie kontaktu z urzędem działa bardzo na niekorzyść strony postępowania, bierność i brak współpracy są traktowane jako czynnik obciążający przy ustalaniu wysokości kary.
Decyzja jest nieprawomocna, administrator może się od niej odwołać. Niemniej pokazuje ona nam kierunek interpretacji dokonywanej przez UODO w odniesieniu do „prywatnego monitoringu” wykraczającego poza granice posesji oraz braku współpracy z urzędem.