To historyczny moment dla branży finansowej. OpenAI oficjalnie zatwierdziło pierwszą w historii aplikację ubezpieczeniową zintegrowaną bezpośrednio z ChatGPT. Rozwiązanie stworzone przez hiszpański insurtech Tuio pozwala użytkownikom przejść przez cały proces wyceny polisy bez opuszczania czatu. Reakcja giełdy była natychmiastowa i brutalna – akcje największych światowych brokerów ubezpieczeniowych gwałtownie spadły. Połączenie mocy obliczeniowej modeli językowych z precyzją systemów ubezpieczeniowych Tuio i WaniWani sprawiło, że tradycyjny zawód brokera stanął przed największym wyzwaniem w swojej historii.
Nowe narzędzie – koniec z formularzami i telefonami od konsultantów
Przez ostatnie dwa lata ChatGPT był traktowany głównie jako zaawansowane narzędzie do generowania treści lub analizy danych. Wszystko zmieniło się wraz z zatwierdzeniem pierwszych aplikacji ubezpieczeniowych, które posiadają tzw. zdolność transakcyjną.
Kluczowym graczem w tym procesie jest hiszpański insurtech Tuio oraz firma WaniWani, dostarczająca infrastrukturę „AI distribution”. Wspólnie stworzyli oni narzędzie, które przekształca ChatGPT z doradcy w aktywnego sprzedawcę. Dzięki nim proces, który dotychczas trwał od kilkunastu minut do kilku dni, został skrócony do krótkiej, naturalnej wymiany zdań. To rozwiązanie całkowicie zmienia sposób, w jaki konsumenci wchodzą w interakcję z ubezpieczeniami.
Jak to działa w praktyce?
Tradycyjne kalkulatory ubezpieczeń odstraszają użytkowników dziesiątkami pól wyboru i niezrozumiałym żargonem. Zamiast wypełniać wielostronicowe formularze na stronach internetowych lub rozmawiać z agentem przez telefon, użytkownik ChatGPT może po prostu „porozmawiać” z botem. Nowe narzędzie w ChatGPT działa w modelu „Contextual Underwriting”:
➡️ Analiza intencji: AI rozpoznaje, że użytkownik planuje przeprowadzkę lub zakup domu i dyskretnie sugeruje zabezpieczenie mienia.
➡️ Dynamiczny wywiad: Zamiast sztywnej listy pytań, bot prowadzi luźną rozmowę. Jeśli użytkownik wspomniał wcześniej o psie, AI samo dopyta o rasę w kontekście ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej właściciela zwierząt.
➡️ Integracja API: System WaniWani w tle komunikuje się z serwerami ubezpieczyciela, przesyłając dane i pobierając realną, wiążącą ofertę cenową.
Rynek w panice
Reakcja giełdowa na wieści o sukcesie Tuio była bezprecedensowa. Spadki gigantów takich jak Willis Towers Watson (WTW) o 13% czy Aon o blisko 9% w ciągu jednej sesji to sygnał, że rynek przestał postrzegać AI jako zabawkę, a zaczął widzieć w nim realne zagrożenie dla przychodów z prowizji.
Dlaczego branża zareagowała tak ostro?
- Zagrożenie „disintermediation” (wyeliminowanie pośrednika): Brokerzy zarabiają na byciu pomostem między klientem a firmą ubezpieczeniową. Jeśli ChatGPT staje się tym pomostem, marża brokerska (często sięgająca 15-25% składki) staje się zbędnym kosztem.
- Efekt domina: Inwestorzy obawiają się, że ubezpieczenia domów to tylko poligon doświadczalny. Jeśli model sprawdzi się w ubezpieczeniach masowych, kolejnym krokiem będą ubezpieczenia komunikacyjne, turystyczne, a docelowo – skomplikowane polisy dla firm (Life & Health oraz Commercial Lines).
- Bariera wejścia: OpenAI, Anthropic i Google posiadają miliardy użytkowników. Tradycyjni brokerzy nie są w stanie konkurować z taką skalą dotarcia do klienta.
No a co z ryzykiem?
Mimo entuzjazmu technicznego, eksperci zwracają uwagę na szereg ryzyk, które mogą spowolnić tę rewolucję:
➡️ Odpowiedzialność prawna: Kto odpowiada za błąd w doradztwie? OpenAI czy ubezpieczyciel stojący za aplikacją?
➡️ Prywatność danych: Ubezpieczenia wymagają podania wrażliwych informacji. Standardy bezpieczeństwa danych przesyłanych przez LLM (Large Language Models) będą pod lupą regulatorów takich jak KNF czy EBA.
➡️ Złożoność ryzyk: O ile ubezpieczenie mieszkania od ognia jest relatywnie proste, o tyle ubezpieczenie specjalistycznej linii produkcyjnej wymaga wizji lokalnej i inżynierskiej oceny ryzyka, czego AI na razie nie zastąpi.
Kolejne kroki
Tuio to dopiero początek. OpenAI ogłosiło już zatwierdzenie kolejnej aplikacji – tym razem od amerykańskiego agregatora Insurify. Firma WaniWani zdradziła natomiast, że w kolejce do publikacji czeka kilkanaście kolejnych rozwiązań z Ameryki Północnej i Europy.
Warto zaznaczyć, że zmiana nie dotyczy tylko OpenAI. Podobne standardy integracji wdrażają już Claude (Anthropic) oraz Gemini (Google). Stoimy u progu nowej ery – dystrybucji ubezpieczeń „agent-to-agent”, gdzie cyfrowy asystent klienta negocjuje bezpośrednio z systemem ubezpieczyciela.